Nowy Triumph Tiger 800, Bear Grylls i ściema marketingowa!

Kampanie reklamowe zawsze mają w sobie jakiegoś haka. Tym razem Triumph próbuję nabić nas w butelkę!

Niedawno w sieci pojawiła się reklama nowej wersji Tigera 800XC, w której wziął udział nie byle kto - bo słynny podróżnik szkoły przetrwania Bear Grylls. W reklamówce Bear beztrosko pruje nowym Tigerem przez łąki, szutry i lasy - opowiadając jaka jest to świetna propozycja dla ludzki aktywnych.

I w zasadzie to wszystko jest piękne - aż doczekamy napisów końców.

Z reguły nikt ich nie czyta. Wiadomo. Jest tam jednak bardzo ciekawa i ważna informacja - motocykl nie nadają się do off-roadu, a używanie go w taki sposób może zakończyć się śmiercią. Informacja taka w gwarancji, może mieć także na wpływ samego przebiegu okresu gwarancyjnego motocykla, warto sprawdzić.  

Wychodzi na to, że wśród motocykli wytworzyła się właśnie klasa na wzór samochodowych SUV'ów, czyli motocykli o wyglądzie i zdolności pseudo-terenowych, których naturalnym przeznaczeniem jest jednak asfalt i miasto. 

Co wy sądzicie o takiej kampani? To, że powstają pseudo Enduro jest normalną sprawą, ale nabijanie ludzi w butelkę w żywe oczy?

Chcesz wiedzieć co szykujemy?

Dołącz do motobandziorów - zapisz się do newslettera!

Zero spamu!