MotoGP Sachsenring 2014

Marquez pobił legendarny rekord, Bradl pojechał fatalnie!

Reprezentacja Niemiec w piłkę kopaną, wygrała mundial w Brazylii! To bardzo dobra informacja dla Stefana Bradla, który może mieć nadzieje ze kibice niesieni euforią związana z mundialem szybko zapomną o wyścigu w Sachsenring. W Niemczech z pit lane startowała praktycznie połowa stawki, w tym cała czołówka! Jak to możliwe?

Po całkowicie suchych wyścigach klasy Moto3 oraz Moto2 nad niemiecki torem przeszła krótka, ale intensywna ulewa, zawodnicy na deszczowych oponach wyjechali na tor. Podczas prezentacji kierowców tor szybko przesychał a mechanicy w boksach zaczęli odpalać maszyny na slickach. Po okrążeniu rozgrzewkowym wszyscy zawodnicy na deszczówkach zjechali do alei serwisowej na zmianę motocykla! Na wyjeździe z pit line musieli się ustawić w kilku rzędach! Jedynie Stefan Bradl, który jako jedyny miał założone slicki od samego początku startował z pól startowych, podobnie jak zawodnicy obstawiający końcówkę stawki.

Wyścig ruszył, zawodnicy w alei serwisowej cierpliwe czekali aż ostatni zawodnik zrobi dla nich miejsce, to była szansa Bradla na wypracowanie przewagi i wygranie wyścigu przed własna publiczności! Najlepszym startem w tej nietypowej sytuacji popisał się nie kto inny jak Marc Magic Marquez. Wystrzelił jak poparzony zając, z zamiarem jak najszybszego odrobienia strat, tuż za nim ruszył Dani Pedrosa, Aleix Espargaro oraz Valentino Rossi. Zawodnicy Hondy w ekspresowym tempie przegonili cała stawkę zostawiając na deser Niemca. Czasy Bradl były fatalne, średnio o dwie sekundy wolniejsze od czasów ekipy Repsola!

Niecałe 6 okrążeń potrzebował Marquez oraz Dani na wyprzedzenie Niemca i przejęcie prowadzenia w wyścigu. Potem było już tylko gorzej. Motocykl Bradla mimo opon typu slick był ustawiony pod mokra nawierzchnie, nie dając Niemcowi szans na utrzymanie dobrego tempa. Ostatecznie zawodnik ekipy LCR Honda ukończył wyścig na fatalnym 16 miejscu! Diese Katastrophe!

Jako pierwszy po raz dziewiąty w tym sezonie linie mety przejechał Marc Marquez. Hiszpan kontrolował cały wyścig nie dając cienia szans Pedrosie. Sam Dani przyznał po wyścigu, że nie był w stanie walczyć o zwycięstwo. Trzymał tempo lidera jednak to za mało żeby pokonać genialnego Marca. Z trzeciego podium w sezonie mógł cieszyć się Jorge Lorenzo, który z najniższego stopnia podium strącił swojego kolegę z zespołu Valentiono Rossiego. Doktor był rozczarowany swoim wynikiem i jak sam szczerze przyznał był po prostu za wolny.

Świetny wyścig zaliczył Andrea Iannone, który zajął piąte miejsce. Zawodnik ekipy Pramac Racing regularnie udowadnia ze zasługuje na miejsce w Ducati Team. Bracia Espargaro Aleix i Pol ukończył wyścig odpowiednio na 6 oraz 7 pozycji. Młodszy z braci ma jeszcze szanse wsiąść na fabryczną Yamahe, jeżeli Lorenzo nie przedłuży kontraktu, co jest jednak mało prawdopodobne. Rozczarowują za to zawodnicy Ducati Team. Andrea Dovizioso, który w Assen staną na podium, zając dopiero 8 miejsce, a Crutchlow, który ciągle nie może dogadać się ze swoim desmo dojechał na 9 pozycji.

Warto dodać ze Marquez pobił rekord Mike Hailwood z 1964, zostając najmłodszym zawodnikiem w historii z liczbą 9 zwycięstw w jednym sezonie.

Mniejsze klasy to całkowicie nie hiszpańskie podia co może wielu z was zaskoczyć! W Moto2 zwyciężył Dominique Aegerter, Mika Kallio i Simone Corsim. W Moto3 na podium wrócił Jack Miller wyprzedzając Bradla Bindera oraz Alexisa Masbou.

Wyścig w Sachrenring zakończył pierwszą połowę sezonu, przed zawodnikami trzy tygodnie wakacji, mniej lub bardziej pracowitych. Zawodnicy Hondy na pewno będą testować nowe tajemnicze rozwiązania na torze w Brnie. A wy? Jak myślicie, kto wygra wyścig w Indianapolis?