motoGP - Katar 2014

Recenzja z wyścigów

Ja już postanowiłem! Następny wyścig oglądam przywiązany do fotela! Ilość emocji dostarczonych przez kierowców klasy królewskiej można by było spokojnie podzielić na kilka wyścigów. Kierowcy przygotowywali się do sezonu cała zimę. Ja również. Piwo? Jest! Orzeszki na zagrychę? Są! Pilot w ręce i… jedziemy! Jedno jest pewne - jeżeli cały sezon będzie taki jak pierwszy wyścig to mogę zejść na zawał, a już z pewnością osiwieje i połamie sobie zęby na szyjce od butelki. To, co w ten weekend wyprawiał Alex Espargaro było naprawdę imponujące, aż do kwalifikacji. Dwie wywrotki w kwadrans - masakra. Sądziłem, że zobaczę 41 w pierwszym rzędzie, a tu taka wtopa. Liczyłem również na to, że nadrobi w wyścigu, ale o tym później.

Warmup, zawodnicy rozgrzewają opony ja robię głośniej - ścisz to wycie!!! Słyszę z kuchni - kobiety nigdy nie zrozumieją wyścigów...

Wszyscy już na polach startowych, zaczynamy. Emocje rosną, gapie się w telewizor jak 5 latek oglądający pokemony(ogląda to ktoś jeszcze?). 3,2,1, start ruszyli Marquez z pierwszego pola startowego, dalej Bautista i Smith cała trójka nieźle wystartowała, ale to co zrobił Lorenzo zasługuje na najwyższe uznanie. Wystrzelił jak pocisk i w kilka sekund wysunął się na prowadzenie z wrażenia aż przestałem mlaskać podgryzając z nerwów orzeszki. Jeden zakręt drugi, trzeci. Miska z orzeszkami ląduje na ziemi, moja szczeka ląduje na ziemi i Por Fuera ląduje w żwirze kompletnie rozbijając swój motocykl, z czego oni go zrobili, z twarogu?

Jorge podnosi się o własnych siłach. Przednia opona w jego M1 puściła bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. 99 nie miał nawet ułamka sekundy na reakcję. Co mógł mieć w głowie Hiszpan po takim upadku? Nie wiecie? To ja wam powiem - F*CK YOU BRIDGESTONE F*CK YOU, F*CK!!! Czyżby ten upadek potwierdził to, co mówił Lorenzo, że opony przygotowane na ten sezon są niebezpieczne? Czy poprostu szuka wymówki, bo nie potrafi, dostosować swojego stylu jazdy do wymagań, jakie stawiają? Jak myślicie?

Wyścig trwa dalej po wysiadce Jorge na prowadzenie wysuwa się Sterfan Bradl. Za jego plecami czai się nie kto inny jak VR46 . Później  Marc Kosmita Marquez, SuperBauti i Dani . Na kilka minut sytuacja się uspokaja, mogę pozbierać rozrzucone orzeszki i wziąć kilka głębszych łyków - znaczy - oddechów. Bradl dość długo utrzymuje się na prowadzeniu, pomagając szybszym zawodnikom zbliżyć się do czołówki. Na 9 okrążeniu mamy kolejny szalony zwrot akcji. Niemiec upada w takim samym stylu jak Lorenzo, na prowadzenie wychodzi The Doktor, który jednak szybko traci je na rzecz Marqueza. Od tej chwili między tą dwójką trwa jeden z najlepszych pojedynków Moto GP ostatnich lat. Stary Wilk kontra Młody Gniewny. Jestem tak podekscytowany, że aż zapomniałem o innych kierowcach w tym wyścigu. Za plecami prowadzącej dwójki szaleje Bautista broniący się przed atakami wiecznie w dobrej formie Daniego Pedrosy. SuperBauti na dwa okrążenia przed metą dogonił własny ogon i zgruzował swoją Honde. Pedrosa na pewniaku do samej mety utrzymuje 3 pozycję. Dzięki trzem wysiadkom w czołówce Aleix Espargaro kończy wyścig na zasłużonym 4 miejscu. Brawo Aleix! Dalej jednak pozostaje zagadką, kto wygra ten wyścig. Nie jestem już w stanie ani pić ani jeść, dobrze, że pamiętam aby oddychać. 46 i 93 walczą o każdy centymetr toru. Vale jest szybszy w zakrętach Marc lepiej hamuje i przyspiesza, a prędkość 348,3km/h jaką osiąga na prostej startowej to poprostu kosmos!

Wyścig kończy się wygraną niesamowitego Marqueza, choć Valentino udowodnił, że ciągle jest bardzo mocny. Stary mistrz jeszcze nie zardzewiał i mam nadzieję, że w tym sezonie dobitnie nam to udowodni.

Walka do ostatnich metrów i zwycięstwo o jedyne 0.259  sekundy, mnóstwo niespodzianek i niespodziewane zwroty akcji, takie właśnie powinno być motogp!! Musimy podziękować Dornie za wprowadzone zmiany, dzięki temu zawodnicy na słabszych (tańszych) motocyklach mogą pokazać swój potencjał i nieźle namieszać w czołówce.

Już nie mogę się doczekać Austin! Obstawiam jeszcze większe emocje i rewanż Lorenzo. Jak wy sadzicie? Komentujcie, chwalcie i hejtujcie, czekamy na wasze  opinie!!!