Harley-Davidson LiveWire

Świat oszalał. Ostatni zatwardziały bastion padł - słynna firma z Milwaukee testuje elektryczny motocykl.

To się dzieję na naszych oczach. Kolejny przełom w dziedzienie motoryzacji, jest to konieczne i nieuniknione - przesiąść się na silniki nisko i bezemisyjne. Jednak posłuchajcie jak ten Harley brzmi. 

No właśnie, co na to fani gatunku? Oni już marudzili na V-roda (na widok którego nasz naczelny się ślini) że nie brzmi i nie jeździ jak prawdziwy H-D (bo nie psuje się, i dobrze się trzyma drogi...). 

LiveWire na razie nie będzie dostępny w sprzedaży, Harley-Davidson jednak zaprasza na jazdy próbne, aby zebrać opinię potencjalnych nabywców oraz fanów firmy. Czym ich chce przekonać? Oprócz brzmienia - ten motocykl ma sporo zalet. Przyspieszenie do 100km/h w okolicach 4 sekund, obłędny wygląd i... i na razie tyle wiemy. Silnik ma produkować 74 koniki i ok 80 nm. Nie znamy jeszcze wagi (a tutaj głównie ważą akumulatory). Zasięg miejsko-autostradowy jest przewidziany w okolicach 80km. Nie jest to zbyt wiele. Ot, wyjechać na miasto się chwilę pokręcić.