Eksplodująca opona na testach MotoGP

Loris Baz miał dużo szczęścia podczas drugiego dnia przedsezonowych testów na torze Sepang  Malezji. Na pierwszej prostej przy prędkości 290 km/h eksplodowała tylna opona.

Początkowo istniało przypuszczenie, że wypadek był wynikiem usterki silnika lub skrzyni biegów, jednak dość szybko potwierdzono, że całkowitą odpowiedzialność za zdarzenie spoczywa na oponie. Dla 23-letniego zawodnika cała przygoda zakończyła się na bólu pleców i stłuczonym łokciu. Francuz już po chwili chciał wrócić na tor. Dużo więcej uszczerbku doznał motocykl - Ducati Desmoseidici GP15.

What do you say when you walk away of a "290kmh crash" with a bruised elbow and nothing else? BIG THANKS YOU TO Alpinestars

— Loris baz (@lorisbaz) luty 2, 2016

Tłumaczenie: "Co mówisz kiedy wychodzisz cało z wypadku przy 290 km/h z potłuczonym łokciem i niczym więcej? WIELKIE DZIĘKI CI Alpinestar"

Pozostałości tylnej opony od razu przejęli technicy jej producenta - Michelin. Jeden z głównych graczy na rynku opon bardzo poważnie traktuje całą sprawę. Opony z miękkiej mieszanki wstępnie wycofano z planu testów. Michelin nakazał również zmienić ciśnienie z 1.5 do 1.7 bara.