Dakar - Etap 4!

Najtrudniejszy rajd świata zbiera żniwo. Po spaleniu się auta ekipy Małysza, Martona oraz tragicznej śmierci Michała Hernika kolejni Polacy żegnają Dakar. Z rywalizacji musiał wycofać się Maciej Berdysz. Olsztynianin na rajd pojechał bez jakiegokolwiek zaplecza serwisowego. Jego jedynym antidotum na awarie była przywieziona na Dakar skrzynka narzędziowa. Niestety bezdroża Ameryki Południowej potrafią pokonać nawet w pełni wyposażony team, nie wspominając o prywatnych zawodnikach takich jak Berdysz. Maciej musiał wycofać się z rajdu ze względu na wywrotkę, a w konsekwencji awarie swojej Hondy CRF 450.

Kolejnym Polakiem, który zrezygnował z rywalizacji jest Paweł Stasiaczek, prywatnie przyjaciel oraz kolega z zespołu Michała Hernika. Stasiaczek zrezygnował z rajdu dla uczczenia pamięci zmarłego przyjaciela, który jak się okazało zmarł na skutek przegrzania organizmu. Stasiaczek był jedynym z pozostających w rywalizacji motocyklistą, który nie pojawił się na starcie czwartego etapu.

Dakar jedzie jednak dalej.

Na starcie czwartego etapu stanęło 11 Polaków. Jak sobie poradzili?
Na zawodników czekało 315 kilometrów odcinka specjalnego, zanim jednak dotarli do oesu musieli pokonać prawie 600 kilometrów dojazdówki. Trudności samego oesu to nie tylko sypki piasek czy olbrzymie wydmy, ale przede wszystkim wysokość. Niemal 4800 m n.p.m. to prawdziwe wyzwanie dla zawodników jak i dla sprzętu.

Trudne warunki to specjalność SuperSonika - Kapitan Poland National Team objął prowadzenie już na starcie i nie oddał go do samej mety dzisiejszych zmagań. Niedawna 15 minutowa kara jaką nałożyli sędziowie (za zbyt szybkie wjechanie w strefę ograniczonej prędkości) została zredukowana na trasie, dzięki czemu Sonik ponowie zasiadł na fotelu lidera. Przewaga jaką dzisiaj uzyskał krakowianin nad drugim Ignacio Casale wyniosła 3.26 minuty.

Stabilną formę utrzymuje lider polskich jednośladów. Kuba Przygoński. Wywalczył on dzisiaj 22 czas, natomiast do zwycięscy odcinka JoanaBarredy Borta stracił 23.14 minuty. W klasyfikacji generalnej Kuba spadł o jedno oczko - na 23 pozycję. Piątek był dzisiaj 47.

Jak wypadli kierowcy samochodów?

Hołek prawdopodobnie z kłopotami dotarł z 12 czasem do Copiapo. Polak na 8 pomiarze czasowym tracił do lidera niecałe 6 minut, później strata wyniosła już 20… coś widocznie musiało spowolnić doświadczonego Polaka. Epika Dąbrowski-Powell dowiozła 40 czas, tuż za nimi uplasował się duet Beaupré, Lisicki. Ciężarowcy jeszcze nie ukończyli zmagań.

Kolejny etap to Copiapodo Antofagasta. Na zawodników czeka 697 kilometrów z czego 458 będą stanowić oesy.